Ciekawy news pojawił się na tvn24.pl. Otóż podczas lądowania na lotnisku w Legazpi (Filipiny) samolot z 80 osobami na pokładzie omal nie staranował furgonetki, która nagle pojawiła się na pasie startowym.Pilot zdołał poderwać maszynę z powrotem do góry i uniknął niechybnej tragedii.
Jak się okazało, niedoszłym sprawcą tragedii był syn jednego z pracowników lotniska, który uczył jeździć swoją narzeczoną. Jak narazie konsekwencje poniósł jedynie ojciec pomysłowego nauczyciela, którego zwolniono z pracy.




Dodaj komentarz
Musisz być zalogowany aby dodać komentarz.